Zalałeś laptopa? Pierwsze kroki, zanim będzie za późno
Gdy zalejesz laptopa, najważniejsze jest natychmiast go wyłączyć i odłączyć od zasilania, a jeśli potrafisz, wyjąć baterię. Nie włączaj sprzętu, żeby sprawdzić, czy działa, bo prąd w połączeniu z cieczą powoduje najwięcej szkód. Im szybciej sprzęt trafi do serwisu, tym większa szansa, że uda się go uratować.
Co zrobić w pierwszych minutach
Liczy się każda chwila, więc działaj spokojnie, ale od razu. Po pierwsze, wyłącz laptop przez dłuższe przytrzymanie przycisku zasilania i odłącz ładowarkę. Po drugie, jeśli w Twoim modelu bateria jest wyjmowana, wyjmij ją, bo to odcina prąd całkowicie. Po trzecie, odwróć laptop klawiaturą do dołu, jak otwarty daszek, żeby ciecz spływała na zewnątrz, a nie w głąb sprzętu. Delikatnie zetrzyj to, co widać. Tyle warto zrobić samodzielnie.
Czego nie robić po zalaniu
Kilka rzeczy potrafi pogorszyć sprawę, choć wydają się pomocne. Nie włączaj laptopa „na próbę", bo to najczęstszy powód, dla którego zalany sprzęt przestaje się nadawać do naprawy. Nie susz go suszarką na gorąco ani na kaloryferze, bo wysoka temperatura szkodzi podzespołom, a wilgoć i tak zostaje w środku. Nie licz na domowe sposoby w rodzaju wkładania do ryżu, bo one nie usuwają cieczy spomiędzy elementów. Ciecze słodkie albo słone (kawa, sok, woda z kranu) są szczególnie groźne, bo zostawiają osad, który dalej niszczy sprzęt, dlatego zwłoka działa na Twoją niekorzyść.
Kiedy oddać sprzęt do serwisu
Najlepiej jak najszybciej i najlepiej nierozkręcony przez nikogo w domu. W serwisie w Rydułtowach otwieramy laptop, oceniamy, jak daleko dotarła ciecz, i czyścimy podzespoły z osadu, zanim zdążą się skorodować. Obsługujemy też okolicę, między innymi Wodzisław Śląski, Pszów i Radlin, a sprzęt możemy odebrać spod domu, żeby nie tracić czasu. Uczciwie mówimy: przy zalaniu nie da się niczego z góry obiecać, bo wynik zależy od tego, co i jak zostało zalane, ale często udaje się sprzęt uratować, zwłaszcza gdy reakcja jest szybka. Diagnoza jest u nas znikomym kosztem i wliczamy ją w naprawę, jeśli decydujesz się naprawiać. Jeśli chcesz wiedzieć więcej o ratowaniu danych z takich urządzeń, zajrzyj do naszego serwisu laptopów.
Dlaczego przy zalaniu liczy się czas
Po zalaniu największym wrogiem sprzętu nie jest sama ciecz, tylko czas, przez który pozostaje w środku. Wilgoć w połączeniu z prądem powoduje zwarcia, a osad, który zostaje po wyschnięciu, powoli niszczy styki. Ten proces nazywa się korozją i postępuje z dnia na dzień. Dlatego szybka reakcja daje realnie większą szansę na uratowanie laptopa. Ma też znaczenie, czym sprzęt został zalany. Czysta woda jest najmniej groźna, natomiast kawa, herbata, sok czy słona woda zostawiają lepki albo żrący osad, który szkodzi jeszcze bardziej. Osobna sprawa to Twoje dane. Nawet jeśli sam laptop nie nadaje się już do naprawy, zdjęcia i dokumenty z jego dysku często udaje się odzyskać. Jeśli na sprzęcie były ważne pliki, powiedz o tym od razu, wtedy w pierwszej kolejności zabezpieczamy dane, a dopiero potem oceniamy naprawę.
Najczęstsze pytania
Czy zalany laptop da się uratować?
Często tak, zwłaszcza przy szybkiej reakcji i gdy sprzęt nie był włączany po zalaniu. Nie da się tego jednak obiecać z góry, bo wynik zależy od tego, czym i jak głęboko laptop został zalany. Oceniamy to po otwarciu i obejrzeniu podzespołów.
Czy ryż pomaga na zalany laptop?
Nie. Ryż nie usuwa cieczy spomiędzy elementów, a jego pył potrafi dodatkowo zatkać gniazda. Zamiast domowych sposobów lepiej jak najszybciej oddać sprzęt do serwisu.
Czy odzyskacie dane z zalanego laptopa?
Zwykle tak, nawet gdy sam laptop nie nadaje się już do naprawy. Powiedz o ważnych zdjęciach czy dokumentach od razu, żebyśmy zajęli się nimi w pierwszej kolejności.